SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Harald Bergbauer, "Konserwatywna polityka ekonomiczna w dobie globalizacji"

Harald Bergbauer, "Konserwatywna polityka ekonomiczna w dobie globalizacji"

Email Drukuj PDF

(2010)

Wprowadzenie

Od 2008 r. świat przeżywa kryzys gospodarczy, pod względem rozmiaru porównywany najczęściej ze światowym kryzysem gospodarczym lat 1929-1933 albo z roku 1945. Odpowiedzialnością za kryzys obarczono partykularną interesowność i błędne decyzje dotyczące ładu gospodarczego. W niniejszym artykule na tym podłożu omówione zostaną cechy nowoczesnej gospodarki oraz poddane ocenie z punktu widzenia etyki gospodarczej. Przedmiotem analizy jest też – w przeciwieństwie do najczęściej liberalnych i neoliberalnych zasad, przedstawianych w wielu gazetach i czasopismach – raczej tradycyjny i konserwatywny punkt widzenia. Po zaprezentowaniu zasad gospodarczych prekursora amerykańskiego konserwatyzmu przejdę do omówienia wyzwań stawianych przez globalizację. Na końcu przedstawię ocenę wybranych kryteriów gospodarki rynkowej.

Russell Kirk jako reprezentant klasycznego konserwatywnego pojęcia gospodarki

Russell Kirk zaliczany jest do założycieli i przedstawicieli „Conservative Movement”[1] w Stanach Zjednoczonych. Urodził się w 1918 r. w Detroit, życie spędził – poza pobytami za granicą i podróżami – w małej, ustronnej miejscowości Mecosta w stanie Michigan, gdzie zmarł w 1994 r. W 1953 r. ukazała się jego dysertacja pod tytułem The Conservative Mind, w której przeciwstawił się dominującej opinii, iż Stany Zjednoczone miałyby być produktem oświeceniowego i liberalnego światopoglądu, ale najpóźniej od ich powstania w 1789 r. zostały utworzone przez konserwatywny nurt i silne osobistości. Związane z powyższym przekonanie Kirka brzmiało: „Ogólnie rzecz biorąc naród amerykański od czasu uzyskania niepodległości wykazywał postawę konserwatywną”[2]. Owo dzieło przyniosło od razu sławę Kirkowi oraz na kolejne cztery dziesięciolecia uczyniło go rzecznikiem konserwatyzmu w Stanach Zjednoczonych.

Kirk wydał okazałą liczbę publikacji: obok 30 prac o charakterze popularnonaukowym, napisał ponad 2000 artykułów, esejów oraz omówień książek, jak też trzy powieści i kilka nowel, w których wypowiadał się na tematy historyczne, polityczne, religijne, kulturalne, literackie a także gospodarcze. W wydanej w roku 1989 książce pt. Economics. Work and Prosperity, która stała się jego autorskim podręcznikiem teorii gospodarki i polityki ekonomicznej, analizował również rozwój i wydarzenia gospodarcze. W książkach A Program for Conservatives (1954), The American Cause (1956), The Intelligent Woman’s Guide to Conservatism (1957), we wspomnianym studium Economics, a także w licznych artykułach zamieszczonych w czasopismach prezentował opinie, będące zasadniczym odzwierciedleniem stanowiska amerykańskiego konserwatyzmu lub przyczyniające się do jego pełnego uformowania. Stanowiska amerykańskiego oraz europejskiego konserwatyzmu są przy tym, mimo pewnych rozbieżności, zwłaszcza w obszarze zagadnień związanych z państwem opiekuńczym, pod wieloma względami bardzo podobne.

Na czym polega zasadnicze znaczenie ekonomii u Kirka? W niewielkiej pracy poświęconej fundamentalnym wartościom Stanów Zjednoczonych (The American Cause) wyróżnia on trzy zespoły zasad mające znaczenie dla każdej cywilizacji. Pierwszy z nich obejmuje ludzkie wyobrażenia o relacjach między Bogiem i człowiekiem, cnotą i ułomnością, honorem i niesławą, dobrem i złem. Następnie wyróżnia spośród nich te zasady, które dotyczą podstawowych przekonań politycznych i zajmują określone stanowisko wobec takich wartości jak sprawiedliwość i niesprawiedliwość, wolność i tyrania, prawa osoby ludzkiej i władza polityczna. Po trzecie wreszcie, egzystuje w każdym społeczeństwie pewna wiązka wartości odnoszących się do gospodarki kraju; w związku z tym mówi o dobrobycie i własności, produkcji i konsumpcji dóbr materialnych, dystrybucji towarów i usług, jak również osobistych i publicznych kompetencjach do zapewnienia środków do życia. Kirk nie tylko wyróżnia te trzy główne zespoły zasad, ale również ustawia je w porządku hierarchicznym: do najważniejszych w społeczeństwie zaliczane są wartości etyczne, w dalszej kolejności polityczne i w końcu ekonomiczne[3].

Pomimo podporządkowania sfery ekonomicznej sferom politycznej i moralnej, Kirk przypisuje ekonomii ważną rolę w życiu ludzi oraz organizacji społeczeństwa. Gospodarka ma wpływ na porządek polityczny – są nie tylko ściśle powiązane ze sobą lecz także z etycznymi przekonaniami obywateli. Gospodarka rynkowa, bazująca na zasadzie wolności, popiera wolność osobistą i polityczną; urzeczywistnienie wolności w jednej z trzech wyżej wymienionych sfer idzie w parze z wprowadzeniem w życie wolności w dwóch pozostałych dziedzinach. Istnienie wolnej gospodarki rynkowej w połączeniu z państwem centralistycznym jest na dłuższą metę niemożliwe, bo albo gospodarka rynkowa naruszy wymuszony porządek albo posiadający przewagę przygniecie wolność rynku i jego obywateli.

Kirk podkreśla znaczenie ustanowionej w Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych triady dóbr „Życie, wolność i dążenie do szczęścia”[4]. Zwraca on uwagę na to, iż zwrot „dążenie do szczęścia” jest zastępczym sformułowaniem dla wyrażenia „własność”, użytego przez Thomasa Jeffersona w jego wersji Deklaracji Niepodległości[5]. Faktycznie Jefferson odwołuje się do trzech praw: życia, wolności i majątku, zawartych w wydanych w 1689 r. Dwóch traktatach o rządzie autorstwa Johna Locke’a[6], które były rzeczą naturalną zarówno w Anglii jak i w koloniach amerykańskich, od 1789 r. Stanach Zjednoczonych. Własności w tej istotnej triadzie dóbr przysługuje nie tylko naczelna wartość, ale ma ona też zasadniczo decydujące znaczenie dla kształtowania gospodarki narodowej. Możliwość nabywania określonych dóbr, użycie i zastosowanie ich według własnego wyobrażenia, a następnie zainwestowanie lub skonsumowanie (możliwego) zysku, pełni ważną funkcję wychowawczą wśród jednostek. Obchodzenie się z własnym mieniem uczy jednostki odpowiedzialności, a także prowadzi do wzrostu dobrobytu w społeczeństwie. Kirk jest przekonany, iż funkcja pełniona przez własność wykracza daleko poza materialne zabezpieczenie egzystencji. Pisze: „Jeśli nie zapewni się własności, to nie może istnieć jakiekolwiek cywilizowane życie; bowiem bez prawa do posiadania własności i ewentualnego jej pomnożenia, nie istnieje czas wolny, materialny progres ani godna uwagi kultura”[7]. Własność wpływa na naturę ludzi, a przez to pozostawia ślad na kulturze.

Znaczenie własności jest również widoczne w tym, iż tak wybitni teoretycy jak Thomas Hobbes i John Locke, Jean-Jacques Rousseau i John Adams przypisują jej centralne znaczenie ze względu na ład polityczny. Teoretycy ci nie tylko domagali się w imię własności politycznego ładu, który ją chroni i wspiera, ale też podkreślali w taki czy inny sposób, że rząd w ogóle został utworzony i wyposażony w szczególne prawa po to właśnie, żeby zagwarantować prawo do własności[8].

Własność wywiera nie tylko pozytywny wpływ na indywiduum i społeczeństwo. Charakteryzuje ją również to, iż rodzi nierówność wśród ludzi. Własność umożliwia różnicowanie się ludzi pod względem wielkości posiadanej własności, prowadzi do podziału na ubogich i bogatych, powoduje wykonywanie pracy cieszącej się powodzeniem lub nieuwieńczonej sukcesem. Kirk wskazuje na to, że wprawdzie w społeczeństwach bez własności nierówność mogłaby w znacznej mierze zostać zniesiona, ale jednak nie powodowałoby to zrównania ludzi pod względem zamożności, a raczej bezpośredniego ubóstwa. Nierówność wśród ludzi przejawia się oczywiście nie tylko poprzez materialne dobra. Ludzie różnią się między sobą ze względu na wiek, płeć, wykształcenie, umiejętności lub niedomagania itd. Dobrobyt materialny, który staje się możliwy dzięki własności, jest tylko jednym z aspektów wśród różnych sposobów postrzegania. Pewne jest jednak, że własność nie jest przyczyną materializmu modernistycznego społeczeństwa. Kirk podkreśla, iż materializm w Związku Radzieckim był znacznie silniej umocowany niż w Stanach Zjednoczonych. Chociaż w Związku Radzieckim własność środków produkcji była zlikwidowana, to jednak społeczeństwo radzieckie było przypuszczalnie najbardziej materialistyczne w ogóle, ponieważ wykraczające poza „materialną bazę” instytucje i wartości odgrywały w nim podrzędną rolę[9].

W kapitalistycznym ładzie gospodarczym lub gospodarce rynkowej własność nie jest celem ostatecznym, ale środkiem wiodącym do celu – wyrasta ona poza swoje granice ku kulturze i obywatelskiemu porządkowi społecznemu, dla którego ma tworzyć podstawę. Jednak zadanie to własność może wypełnić tylko wtedy, gdy jest w społeczeństwie silnie ugruntowana i uznana; jeśli jednak instytucja własności nie jest zagwarantowana, nie jest w stanie wypełnić swojego zadania, polegającego na urzeczywistnieniu wyższych wartości. Kirk tak oto streszcza powyższy punkt: „Czas wolny, będący bazą kultury, rozwija się jedynie w społeczeństwie, w którym ugruntowana jest własność prywatna”[10]. Własność zapewnia materialną bazę do rozwoju wyższych wartości oraz rozwija w jednostkach takie cnoty jak mądrość, umiarkowanie czy też na przykład dobroczynność.

Na czym więc polega istota gospodarki rynkowej? Zdaniem Kirka jest nią zasada współzawodnictwa, będąca jej głównym znamieniem. Ludzie wchodzą na rynek jako producenci różnych dóbr i oferenci zróżnicowanych usług celem skłonienia konsumentów do przyjęcia ich ofert. Im wyższa jest jakość danego dobra, tym większe jest prawdopodobieństwo, iż oferent sprzeda je na rynku. Rynek, będący miejscem spotkania podaży i popytu, zachęca sprzedającego do stałego rozszerzania swojej oferty, i zmusza go poniekąd poprzez pilność, kreatywność i pomysłowość do utrzymania towarów i usług na najwyższym poziomie oraz stałego ich ulepszania. Kirk powołuje się w swoich szacunkach konkurencyjności na klasyczną pracę Adama Smitha O bogactwie narodów, w której po raz pierwszy klarownie wyłożone zostało znaczenie konkurencyjności dla modernistycznej gospodarki. Przedstawiając zalety podziału pracy Smith stwierdza: „Można właściwie powiedzieć, że im większą wolność i zasięg posiada konkurencja, tym więcej korzyści odnosi społeczeństwo z każdej działalności gospodarczej lub z każdego podziału pracy”[11].

Zdaniem Kirka zasada konkurencyjności nie jest wynalazkiem ekonomistów ani polityków, którzy poprzez konkurencyjność chcieliby zrodzić niezgodę wśród ludzi; jest ona po prostu zakorzeniona w naturze ludzkiej. Kirk jest przekonany, że „życie to walka”[12]. Życie w swoim fundamencie jest nacechowane przez rywalizację, egzekwowanie swoich praw i konkurencję. W tym dążeniu do egzekwowania swoich praw i przewagi nad innymi ludźmi znajduje się baza dla ogromnej dynamiki charakteryzującej zarówno życie jednostek jak i całego społeczeństwa. Nadanie życiu cechy walki nie wprowadza wartościowania negatywnego: życie to walka, gdyby było inaczej, ludzie nie mogliby być szczęśliwi. Zarówno silni ludzie z zasady cieszą się z przezwyciężanych trudności, jak i reszta uważa, iż życie bez trudności byłoby tak samo nudne, jak okropna byłaby praca nienastawiona na cel. Wprost przeciwnie, ludzie są zadowoleni, gdy sami usuwają przeszkody z drogi, a forma ich przezwyciężania polega na konkurowaniu. Przejawia się to w co najmniej trzech formach: jako konkurencja intelektualna, militarna lub ekonomiczna. Jeśli konkurencja ekonomiczna jest ograniczona przez założenia etyczne, to wychodzi to z korzyścią dla społeczeństwa. Kirk przytacza stwierdzenie słynnego pisarza Samuela Johnsona: „Rzadko człowiek jest tak niewinny, jak w chwili, gdy sprawdza wielkość swojego zarobku”[13].

Gdy mówimy o gospodarce narodowej, rodzi się zawsze pytanie o zadania i rolę, jakie ma do spełnienia państwo. Zachodzi bowiem potrzeba wprowadzenia określonych regulacji celem utrzymania porządku w produkcji, handlu i konsumpcji. Kirk podkreśla, iż konserwatyzm reprezentuje pogląd, że państwo nie jest twórcą własności prywatnej, a jedynie bierze na siebie jej ochronę. Państwo jest instytucjonalnym stróżem własności prywatnej, ustanawiającym reguły zdobywania zysku, jego transferu i pozbawienia własności swoich obywateli oraz zapewniającym ich przestrzeganie. Państwo jednak samo nie powinno być posiadaczem albo wkraczać w sferę własności swoich obywateli. Podobnie jak XIX-wieczny liberalizm, konserwatyzm (amerykański) postuluje pewną powściągliwość gospodarczo-polityczną, podkreśla relatywną autonomię gospodarki rynkowej i podrzędną rolę państwa. Mimo wyraźnego prymatu rynku Kirk odrzuca również zasadę leseferyzmu. Podkreśla on, że do zadań państwa należy regulacja warunków rynkowych, tak by ani szczególnie zamożni nie zyskiwali bezpodstawnie korzyści, ani bardzo biedni nie popadali w większą nędzę. Jednak jedynie w szczególnie trudnych sytuacjach państwo ma prawo ingerować w sferę wolności i własności swoich obywateli, nie może natomiast poprawiać naturalnej różnicy poziomów dobrobytu między jednostkami.

Warto na koniec podkreślić – na przykładzie interpretacji Russella Kirka – że pojmowanie gospodarki przez konserwatyzm jest dwojakie: z jednej strony gospodarce rynkowej okazywany jest duży szacunek, ponieważ praca i handel zapewniają materialną substancję dla życia obywateli i wykształcają określone postawy jak na przykład sumienność, wytrwałość w dążeniu do celu; z drugiej – ekonomia jest jednoznacznie podporządkowana polityce i moralności. Rynek wykracza poza własne ramy, sięgając do wyższych płaszczyzn polityki i moralności, które powinien wspierać i rozwijać. W The American Cause Kirk podkreśla, iż produkcja gospodarcza jest ostatecznie tylko środkiem prowadzącym do celu. Pierwszym celem jest zaspokojenie potrzeb materialnych, drugim – zaspokojenie głębokich ludzkich pragnień, np. potrzeby owocnej pracy lub sprawdzenia się w konkurencji z innymi, trzecim – rozwój prawego społeczeństwa, które uzewnętrznia się właśnie w świecie pracy[14].

Wyzwanie dla człowieka i państwa rzucone przez globalizację

Russell Kirk żył w latach 1918-1994. Dorastał w złotym okresie lat 20-tych XX wieku, przeżył kryzys gospodarczy 1929 r. oraz kolejne po nim, a także uczestniczył świadomie i czynnie w II wojnie światowej. Silne piętno odcisnęły na nim wojna, odbudowa powojenna oraz konfrontacja ideologiczna między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim w okresie zimnej wojny. Jego przemyślenia oraz rozumienie konserwatyzmu należy rozpatrywać przez pryzmat konfliktu między Wschodem a Zachodem: pozycja Kirka kształtowała się w wolnym świecie oraz w atmosferze podkreślania potrzeby obrony przed potencjalną napaścią. Był on w owym czasie czołowym rzecznikiem konserwatyzmu. Również po zakończeniu konfliktu zimnowojennego oraz upadku Związku Radzieckiego pisał artykuły i książki, a także wygłaszał referaty. Po przełomie lat 1990/1991, w fazie nieograniczonej dominacji Stanów Zjednoczonych oraz nasilenia się globalizacji, nie mógł już jednak poznać ich następstw. Zmiany, jakie dokonały się od upadku Związku Radzieckiego i po nastaniu „nowego ładu światowego”, zostaną omówione poniżej.

W niedawno wydanej historii gospodarczej Europy znajduje się następująca definicja pojęcia globalizacji: „Przez globalizację należy rozumieć przede wszystkim umocnienie ogólnoświatowych powiązań rynkowych oraz wzrost transnarodowych mobilności czynników (kapitał, praca)”[15]. Definicję tę wyróżnia wyodrębnienie (ze zrozumiałych względów) jedynie sfery ekonomicznej oraz zaniechanie oceny wartościującej. Natomiast rozpatrując to pojęcie analitycznie można wyróżnić następujące cechy globalizacji[16]:

  • Pierwsza kwestia dotyczy tego, czy globalizację będziemy rozumieli w sensie absolutnej bądź tendencyjnej globalności. Gdy mowa o absolutnej globalności, to zmierza się w kierunku społeczeństwa światowego, zakładającego integrację na najwyższym poziomie, gdy natomiast rozważamy globalność tendencyjną, to podkreślamy jedynie tendencję w kierunku społeczeństwa światowego. Takie działania mają dopiero zostać uruchomione, ale w żaden sposób nie zostało to jeszcze osiągnięte.
  • Po drugie pojęcia globalizacji można użyć jedno- lub wielowymiarowo: z jednowymiarowym ujęciem mamy do czynienia, gdy podkreślany jest przede wszystkim jeden aspekt, przeważnie ekonomiczny; pojęcie wielowymiarowe podkreśla natomiast obok ekonomicznego również wymiary społeczny, kulturalny, polityczny, ekologiczny itd.
  • Po trzecie, często przedmiotem dyskusji jest kwestia, czy globalizacja jest zjawiskiem historycznym czy całkowicie nowym. Tak więc w badaniach można zaobserwować trend dopatrywania się początku globalizacji wiele wieków temu. Według Marxa i Wallersteina globalizacja rozpoczęła się już w XV wieku, zdaniem Robertsona między 1870 a 1920 rokiem, według Giddensa w XVIII wieku, zaś według Perlmuttera dopiero z końcem konfliktu Wschód-Zachód[17]. Dla odpowiedzi na to pytanie decydujące znaczenie ma określenie poszczególnych cech charakteryzujących globalizację.
  • Czwarte rozróżnienie dotyczy wyjaśnienia zjawiska globalizacji; może ono być jedno- lub wieloprzyczynowe. Jednoprzyczynowe wyjaśnienia cieszą się popularnością głównie wśród ekonomistów, którzy kładą nacisk na siłę rynku i postęp techniczny. Naukowcy z wykształceniem społecznym i kulturoznawczym proponują natomiast przeważnie wieloprzyczynowe wzorce wyjaśniające szerzenie się globalizacji.
  • Po piąte należy odpowiedzieć na pytanie, czy globalizacja oznacza raczej proces linearny czy też dialektyczny. Podczas gdy proces linearny nie zawiera sprzeczności i jest pojmowany w kategoriach wzrostu i postępu, interpretacja dialektyczna wskazuje na sprzeczności związane z globalizacją, niebezpieczeństwa i porażki, trudności i problemy rozwoju.
  • Kolejnym kryterium oceny globalizacji jest, po szóste, kwestia, czy jest to proces kierowany interesami czy posiadający własną dynamikę. Globalizacja jest kierowana interesami, kiedy pewne identyfikowalne siły polityczne i gospodarcze mogą wpływać na globalizację określając jej kształt; o własnej dynamice mówimy natomiast, gdy proces kieruje się własnymi prawami, w pewnym sensie wymyka się „spod kontroli”, natomiast polityka i gospodarka nie posiadają żadnego lub mają tylko niewielki wpływ na jej kształt.
  • Po siódme globalizację należy rozpatrywać pod kątem jej pozytywnych lub negatywnych skutków. Globalizacja bezsprzecznie posiada pozytywne skutki, takie jak np. relatywizacja granic w zakresie transportu, komunikacji lub ogólnoświatowego handlu towarami. Świat się kurczy, wydarzenia za granicą coraz bardziej dotykają jednostki w kraju. Globalizacja nie generuje jednak jedynie zwycięzców, lecz również przegranych. Tak więc od początku XIX wieku obserwuje się nie tylko ogólnoświatowy wzrost gospodarczy, lecz również znaczne dysproporcje pomiędzy krajami bogatymi i biednymi[18]. Wydaje się, że owa przepaść pomiędzy krajami zamożnymi i biednymi w wyniku globalizacji raczej rośnie, niż maleje.

Podsumowując te oraz inne (nie wymienione tutaj) cechy pojęcia globalizacji, Ulrich Teusch prezentuje następującą definicję tego pojęcia: „Globalizacja to proces wielowymiarowy, wieloprzyczynowy, w dużym stopniu posiadający własną dynamikę, dialektyczny i w aspekcie swoich skutków ambiwalentny, którego początki sięgają daleko wstecz, natomiast dopiero w ostatnim czasie otrzymał ‘nową jakość’”[19].

Na tle tych ściśle neutralnych naukowo definicji można przytoczyć cechy procesu globalizacji, które wyróżniają nowoczesne gospodarki narodowe. Jeden z czołowych socjologów w Niemczech, Ulrich Beck, opracował aspekty dynamiki charakteryzującej światową gospodarkę kapitalistyczną od końca zimnej wojny. Przytacza on przede wszystkim „równoczesność międzynarodowej integracji i narodowej dezintegracji”. Podkreśla, że przez zwycięski pochód światowego rynku coraz więcej regionów świata (chcąc lub nie chcąc) zostaje włączonych do światowego systemu gospodarczego, przez co lokalne i krajowe obszary samozaopatrzenia i obszary gospodarcze coraz bardziej tracą swoją samodzielność. Międzynarodowe koncerny, które właśnie w czasach globalizacji zdobywają władzę i wpływy, wykazują ponadto „zainteresowanie «słabymi państwami»”. Główni aktorzy rynku światowego wywierają (celowo lub niezamierzenie) nacisk na wszystkich członków oraz zależne od nich państwa, aby usunąć wszystkie bariery mogące blokować, zwalniać lub ograniczać swobodę kapitału. Globalizacja stawia również państwa europejskie w obliczu decydujących zmian. Beck zauważa: „Kontynentalne europejskie państwa dobrobytu i socjalne wikłają się w spiralę w dół”. Aktorzy gospodarczy myślą i działają przede wszystkim ponadnarodowo i przez to wymykają się krajowej polityce i kontroli; państwa narodowe muszą dlatego rozciągać społeczne sieci i utrzymywać ich funkcjonowanie w utrudnionych warunkach. Inny efekt ekonomicznej globalizacji polega na „zastąpieniu pracy przez wiedzę i kapitał”. Zarówno ludzka siła robocza jak i reprezentujące ją organizacje, takie jak partie robotnicze i związki zawodowe, tracą członków i wpływ polityczny[20].

Globalizacja rewolucjonizuje ponadnarodowe stosunki i zmienia przez to również charakter i zadania państwa narodowego. Ze swej natury jest to państwo terytorialne, jego władza oparta jest na przywiązaniu do konkretnego miejsca. Społeczeństwo globalne prowadząc swoją ekspansję pod znakiem globalizacji, podważa jednak i relatywizuje państwo narodowe. Niezliczone stosunki społeczne, sieci komunikacyjne, relacje rynkowe i style życia rozwijają się ponad granicami każdego z państw i dotykają je z różną intensywnością, zależnie od położenia. Dla państwa narodowego istotna jest w szczególności dynamika gospodarki narodowej. Wyszła ona z ciasnej przestrzeni zorganizowanego terytorialnie państwa narodowego i zdobyła nowe ponadnarodowe obszary. Przedsiębiorstwa działające globalnie mogą wywierać znaczący nacisk na państwa narodowe, jednakże w zupełnie nowy sposób: podczas gdy wcześniej można było wywierać nacisk na państwo groźbą inwazji przez obce mocarstwa, teraz firmy wielonarodowe grożą swoją „nie-inwazją“ lub w przypadku gdy już są obecne, stawiają perspektywę „wymarszu“. Nowa forma panowania nie polega już na tym, że coś się zrobi, lecz że czegoś się nie robi – nie inwestuje się na terenie danego państwa, nie tworzy nowych miejsc pracy i nie płaci podatków. Jak zauważa Beck: „Nie imperializm, lecz Nie-Imperializm tworzy jądro krystalizujące światową gospodarkę”[21]. Tak zwana Exit-Option, która może dotknąć strukturę społeczną danego kraju, stanowi nową formę konkurencji pomiędzy państwami w stosunku do globalnych inwestorów. Efekt jest taki, że „z państw narodowych rywalizujących przede wszystkich na polu militarnym”, które cechowały czasy nowożytne do końca XX wieku, od zakończenia konfliktu Wschód-Zachód powstały „państwa konkurencyjne rywalizujące głównie na polu gospodarki światowej”[22]. Panowanie państwa w znacznej mierze jest pod wpływem gospodarki światowej. Ekonomia działająca globalnie dotyka tym samym podstaw klasycznej ekonomii narodowej i fundamentów tradycyjnych państw narodowych.

Dzisiejszy świat faktycznie wydaje się „światem uwolnionym z pęt”[23]. Ludzie przez kapitalistyczny system gospodarczy stworzyli podstawy do rozwoju międzynarodowego porządku, który wymyka się w wielu obszarach spod ludzkiej władzy i kontroli. Zamiast kreować świat na miarę ludzkich idei i rozwijać go w przejrzysty sposób, coraz bardziej postępuje on według własnych reguł, rozwija własną logikę i niekontrolowaną dynamikę.

Oczywiście globalizację można też ocenić mniej dramatycznie: mimo że w jej wyniku wzrósł transgraniczny obrót towarów i osób, usług i kapitału, nasz styl życia w znacznym stopniu pozostał niezmieniony. Wątpliwe wszakże, czy uda się utrzymać tę tezę. Globalizację cechuje bowiem fakt, że ma ona miejsce nie tylko poza naszym obszarem życia, lecz przez cały czas wpływa na nasz dzień powszedni. Dotyczy ona nie tylko wielkich systemów, takich jak światowe rynki finansowe, lecz także naszego sposobu komunikacji, technologii, polityki lokalnej, sportu i (codziennej) kultury. Nasze życie zawodowe i prywatne znajduje się w skomplikowany sposób pod jej wpływem. Oferuje ona nowe szanse, jednak również kryje nieznane zagrożenia.

Próba etycznej oceny z konserwatywnego punktu widzenia

Gospodarki narodowe na początku XXI wieku są – w różnym stopniu – połączone ze sobą siecią globalizacji. Autonomia gospodarcza i gospodarki narodowe niezależne od rynku światowego należą do przeszłości. Centralne cechy tych gospodarek narodowych to po pierwsze sterowanie gospodarką przez rynek oraz, po drugie, maksymalizacja zysków jako ich cel. Obie cechy są produktem nowoczesnej ekonomii, powstałej w drugiej połowie XVIII wieku. Gospodarka narodowa antyku, średniowiecza i wczesnych czasów nowożytnych była pojmowana jako tak zwana ekonomia subsystencjalna. Trzy czynniki określają ten rodzaj prowadzenia gospodarki: z jednej strony chodziło tu o minimalizację ryzyka, a nie o maksymalizację zysków, z drugiej strony cechowała ją niska produktywność zamiast maksymalizacji produkcji; po trzecie wreszcie, czas wolny miał wyraźnie wyższą rangę niż maksymalizacja wydajności pracy[24]. Ten zwrot w myśleniu od starej ekonomii „moralnej” do nowoczesnej „politycznej” został przygotowany przez Bernarda de Mandeville’a w Bajce o pszczołach z 1714 r. – w której dotychczasowe przewinienia takie jak interesowność, zostały podniesione do rangi cnoty – a dokończony przez Adama Smitha w Bogactwie narodów z 1776 r. Dążenie do osiągnięcia zysku stało się pozytywnym pojęciem, które w imię pomnażania dobrobytu społecznego stanowi podstawę nowoczesnej gospodarki narodowej.

Pozytywne cechy nowoczesnych ekonomii narodowych

Wysoko rozwinięte gospodarki narodowe, silnie powiązane międzynarodowo, w XXI wieku opierają się na podstawowych kategoriach opracowanych przez Mandeville’a i Smitha. Wykazują zarówno pozytywne jak i negatywne cechy. Wśród cech pozytywnych nowoczesnych gospodarek narodowych na pierwszym miejscu należy wymienić ich zdolność do tworzenia dobrobytu. Nawet jeśli nie zaliczymy materialnego dobrobytu do najważniejszych przejawów życia, bez wątpienia stanowi on niezwykle istotną wartość. Masowy dobrobyt pokonuje klęski głodu, zapewnia znaczną wolność od zmartwień egzystencjalnych, a tym samym toruje drogę do osiągania dóbr znajdujących się poza sferą ekonomiczną. Po drugie, nowoczesnej gospodarce narodowej przypisuje się szerzenie wśród ludzi wolności i równości w stopniu nieosiągalnym przez nawet najlepiej rozwinięte systemy polityczne. Nawet jeśli można mieć wątpliwości w kwestii wspierania wolności przez nowoczesne gospodarki narodowe, jako że gospodarka rynkowa powoduje materialne różnice między ludźmi, to właśnie mechanizmy wyrównawcze w nowoczesnych gospodarkach narodowych tworzą podstawę dla większej wolności niż we wcześniejszych lub konkurujących systemach gospodarczych. To, że kapitalistyczne gospodarki narodowe pomagają urzeczywistnić równość, jest oczywiste na tle feudalizmu, bezpośrednio poprzedzającego kapitalizm. Cechowała go osobista zależność między panem i sługą, w której urodzenie określało miejsce w piramidzie społecznej, niezmienne przez całe życie. Po trzecie, należy podkreślić, że współczesne gospodarki rynkowe wykształcają określony etos pracy. Ludzie poprzez wytyczanie i osiąganie (często samemu postawionych) celów, a także przez nowoczesną organizację pracy uczą się rozwijać takie cnoty jak uczciwość, odpowiedzialność, samodyscyplina itd. Czwarty pozytywny aspekt nowoczesnej gospodarki narodowej to specyficzna racjonalność systemowa, charakteryzująca wydarzenia na rynku. Obaj wymienieni wyżej autorzy, Mandeville i Smith, uczą korzyści płynących z interesowności i egoizmu i to nie tylko dla poszczególnych jednostek, lecz dla całej gospodarki narodowej. Smith stosuje metaforę „niewidzialnej ręki” – najwyraźniej zeświecczonej wersji boskiej opatrzności – aby wyjaśnić, że przez dążenie do własnej korzyści wspieramy dobro ogółu; rzecz niewyobrażalna dla wcześniejszych generacji! Po piąte i ostatnie, należy w końcu docenić, że gospodarka rynkowa wspiera powstanie i rozwój struktur demokratycznych. Swoimi konsumenckimi decyzjami każdy obywatel każdego dnia wywiera wpływ na rodzaj i zakres produkcji, zaś w miejscu pracy każdy pracownik w zasadzie przez cały czas ma możliwość alternatywnego zatrudnienia. Rynek w rzeczy samej oferuje każdemu człowiekowi możliwość okazania swojej woli w licznych relacjach[25].

Negatywne cechy nowoczesnych ekonomii narodowych

Obok pozytywnych cech nowoczesnych gospodarek narodowych należy wskazać również te negatywne. Na pierwszym miejscu trzeba tu wymienić znane wszystkim zjawisko bezrobocia. Jest prawdą, że najcięższe konsekwencje bezrobocia mogą być przejmowane i kompensowane przez państwo socjalne, jednak nie da ono tego, co oferuje praca: wiary we własne siły, rozwoju i uznania z tytułu własnych osiągnięć. Po drugie, nowoczesny rynek tworzy wspomnianą już wcześniej przepaść między biednymi i bogatymi w stopniu, który po części budzi trwogę. Podczas gdy indywidualne różnice mogą być kompensowane przez środki podejmowane przez państwo, to na arenie międzynarodowej dysproporcje prowadzą do wytworzenia się państw trwale biednych, ponoszących porażki, oraz bogatych i odnoszących sukcesy. Posiadanie surowców takich jak metale szlachetne czy ropa naftowa, rozbudowanej infrastruktury jak np. sieci dróg i stabilnego porządku politycznego, może na całe pokolenia określać los całych narodów. Trzeci negatywny czynnik dotyczy ekologii. Bezgraniczny wzrost gospodarczy, do którego dążą wszystkie nowoczesne gospodarki narodowe, często odbywa się kosztem przyrody, a tym samym również zdrowia ludzi. Zasoby naturalne są albo eksploatowane bez umiaru, albo przyroda zostaje zanieczyszczona w wyniku eksternalizacji prywatnych kosztów dużych przedsiębiorstw i (nierzadko) skażona. Po czwarte – i ostatnie – należy wskazać na ten aspekt nowoczesnych ekonomii narodowych, który pod hasłem „wojna światowa i dobrobyt”[26], kilka lat temu wzbudził w Niemczech duże emocje. Jego autor, Gabor Steingart, prezentuje pogląd, że w miejsce wojen militarnych, jakie miały miejsce w przeszłości, dzisiaj wojna wkroczyła pomiędzy wiodące narody i przedsiębiorstwa działające na arenie ponadnarodowej. Z pewnością metody konfrontacji są teraz inne niż kiedyś, jednak również obecnie chodzi o bezlitosny wyścig, ze zwycięzcami i przegranymi, tymi, którzy uzyskują przewagę i tymi, którzy jej ulegają. Jedną z centralnych tez artykułu Steingarta jest twierdzenie, że w owym międzynarodowym wyścigu o gospodarczą władzę Zachód, który dominował w XX wieku, traci na sile, natomiast rosną wpływy Dalekiego Wschodu: „Tym samym dobiega końca czas zachodniej dominacji. Centrum świata przeniosło się po dwóch wojnach światowych z Europy do Ameryki, aby teraz przesunąć się w kierunku Azji. (…) Nie odbywa się tam kontynuacja naszej teraźniejszości, lecz początek nowej”[27]. Europa i Ameryka winny powziąć wszelkie możliwe starania, aby utrzymał swój poziom dobrobytu, zapewnić stabilność porządków politycznych i przede wszystkim oferować swoim obywatelom możliwe do przyjęcia ramowe warunki dla kształtowania własnego życia.

Gospodarczo-polityczne rozważania z konserwatywnego punktu widzenia

Mimo iż w poprzednich wyliczeniach dokonano już oceny możliwych do pogodzenia z pozycją konserwatywną aspektów omawianych zagadnień, na zakończenie należałoby wymienić kilka punktów widzenia, które moim zdaniem są szczególnie ważne dla konserwatyzmu. W tym kontekście przede wszystkim trzeba wskazać na państwo i jego rolę w globalnym ładzie gospodarczym. Dla klasycznego liberalizmu jak i dla neoliberalizmu ponownie umacniającego się od 1990 roku, państwo jest „złem koniecznym”. Wobec takiej lekceważącej oceny państwa, w obliczu międzynarodowego kryzysu finansowego, który od 2008 roku dotyka wielkie państwa narodowe, na miejscu byłoby sformułowanie kontrpropozycji. Należy zatem zaktualizować przypisywaną państwu przez założycieli społecznej gospodarki rynkowej rolę stróża porządku[28]. Ma ono ustanawiać ramy, w których rozwija się gospodarka narodowa. Jeśli do początku globalizacji obowiązywała zasada, że określone ramy porządkowe konieczne są tylko na płaszczyźnie narodowej lub w przypadku związków regionalnych, tak dzisiaj oczywistą wydaje się konieczność istnienia zasad porządkowych dla międzynarodowych rynków finansowych. Stanowisko założyciela społecznej gospodarki rynkowej w Niemczech, Waltera Euckena, jest dziś równie aktualne jak w czasach tworzenia jej podwalin: „Porządek konkurencji nie zrealizuje się sam. W tym sensie nie jest to żaden naturalny porządek, żaden ordre naturel. Nie wystarczy urzeczywistniać pewnych zasad prawa a poza tym pozostawić rozwój ładu gospodarczego samemu sobie”[29]. Wzmocnienie każdego z państw narodowych i wspólnoty narodów oraz ich wpływu na międzynarodowe przepływy finansowe wydaje się być dzisiaj pilniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

Nowoczesne gospodarki narodowe pod wpływem globalizacji powoli stawały się dominującymi jednostkami w państwie lub poza państwem. Wiele obszarów życiowych koncentruje się na cyklu – produkcja, dystrybucja i konsumpcja dóbr materialnych – i nierzadko w nim też się wyczerpuje. Kiedy przyjrzymy się historii Europy, ujrzymy potworną zmianę wartości. Wpływowa niemiecka dziennikarka Marion Gräfin Dönhoff określiła to następująco: „Europa (…) od epoki renesansu tworzyła duchową jedność. W drugiej połowie XIX wieku element filozoficzno-artystycz­ny zszedł na drugi plan i cała uwaga skupiła się na nauce i technice: wynaleziono lokomotywę parową, żarówkę elektryczną, telefon… W naszym wieku obok techniki w centrum wszelkiego myślenia i działania znalazły się kwestie materialne i komercyjne – te duchowe, muzyczne, humanistyczne zostały usunięte na margines”[30]. Pod wpływem globalizacji Europa skurczyła się do polityczno-ekonomicznej wspólnoty celowej, w której wymiary inne niż ekonomiczne są coraz mniej dostrzegane. Dlatego na przyszłość trzeba mieć nadzieję, że „pytanie o sens pracy i produkcji, o granice władzy, istotę postępu i kształtowania społeczeństwa zostanie na nowo postawione i poddane pod poważną dyskusję”[31]. Nadmierny nacisk na osiągnięcia, zarabianie i karierę zniszczy bogate duchowe dziedzictwo Europy. Pod imperatywami gospodarki światowej dążącej do maksymalizacji zysków kolorowa mozaika europejskich państw narodowych ulega degeneracji od wartościowych narodów kulturowych do zwykłych narodów konsumpcyjnych.

Znany na arenie międzynarodowej szwajcarski teolog Hans Küng przedstawił w 1990 roku dzieło zatytułowane Projekt Weltethos. Autorowi chodzi w nim o opracowanie podstawowego etosu, który podzielałyby wszystkie światowe religie i różne kręgi kulturowe. Podkreśla cechy wspólne religii i kultur, nie ukrywając przy tym różnic. Celem jest ukazanie, że na całym świecie istnieją podstawowe normy religijne i moralne, które umożliwiają międzynarodowe porozumienie. W 2010 roku Hans Küng opublikował na tej podstawie badania zatytułowane Anständig Wirtschaften. Warum Ökonomie Moral braucht. Również w nich chodzi o przedstawienie fundamentalnych norm etycznych, które winny być przestrzegane w ogólnoświatowej gospodarce. Küng jest przekonany, że globalna gospodarka rynkowa potrzebuje globalnego etosu, aby mogła rozwijać się z korzyścią dla wszystkich ludzi. Domaga się „prymatu etyki”, który miałby odnosić się nie tylko do „przejrzystych stosunków w małych grupach (rodzinach, wspólnotach wiejskich)”, lecz również właśnie do „płaszczyzny podzielonego obowiązkami anonimowego dużego społeczeństwa, które jednak na wszystkich płaszczyznach decyzyjnych też składa się z małych grup i jednostek”[32]. Küng stworzył w tym dziele „manifest globalnego etosu gospodarczego”, w którym określa człowieka jako podmiot i cel uprawiania jakiejkolwiek gospodarki, podkreśla potrzebę prawości w konkurencji oraz współpracy dla osiągnięcia wzajemnej korzyści i domaga się uważnego podejścia do zasobów naturalnych. W zasadzie przedstawione tu zostało w obecnych warunkach to, co prekursor amerykańskiego konserwatyzmu, Russell Kirk, nieznużenie podkreślał: jakkolwiek sfera gospodarki jest ważna dla jednostki i wspólnoty, to jest ona zawsze podporządkowana polityce i winna być ukierunkowana na urzeczywistnianie sprawiedliwego i etycznego porządku społecznego. Stworzenie niezawodnych ram porządku gospodarki światowej XXI wieku i uświadomienie człowiekowi, że wartości inne niż materialne nie tylko istnieją, lecz są o wiele bardziej istotne, jest jednym z głównych zadań tych czasów.

 

 

Bibliografia

 

Ulrich Beck, Macht und Gegenmacht im globalen Zeitalter. Neue weltpolitische Ökonomie, Frankfurt am Main: Suhrkamp Verlag, 2002

Ulrich Beck, Was ist Globalisierung? Irrtümer des Globalismus – Antworten auf Globalisierung, 6. Auflage, Frankfurt am Main: Suhrkamp Verlag, 1999

Marion Gräfin Dönhoff, Zivilisiert den Kapitalismus. Grenzen der Freiheit, Stuttgart: Deutsche Verlags-Anstalt, 1997

Walter Eucken, Grundsätze der Wirtschaftspolitik, 6. Auflage, Tübingen: Mohr Siebeck, 1990 (Orig. 1952)

Anthony Giddens, Entfesselte Welt. Wie die Globalisierung unser Leben verändert, Frankfurt am Main: Suhrkamp Verlag, 2001

Vittorio Hösle, Versuch einer ethischen Bewertung des Kapitalismus, [w:] Praktische Philosophie in der modernen Welt, München: C.H. Beck Verlag, 1992, s. 109-130

Russell Kirk, The American Cause, Wilmington: Intercollegiate Studies Institute, 2002 (Orig. 1956)

Russell Kirk, The Intelligent Woman’s Guide to Conservatism, New York: The Devin-Adair Company, 1957

Peter Koslowski, Ethik des Kapitalismus, Tübingen: Mohr Siebeck, 1986

Hans Küng, Anständig wirtschaften. Warum Ökonomie Moral braucht, München u.a.: Piper Verlag, 2010

John Locke, Zweite Abhandlung über die Regierung, Stuttgart: Reclam Verlag, 1974

George Nash, The Conservative Intellectual Movement in America since 1945, Wilmington (Delaware): Intercollegiate Studies Institute, 1998

Hans-Werner Niemann, Europäische Wirtschaftsgeschichte. Vom Mittelalter bis heute, Darmstadt: Wissenschaftliche Buchgesellschaft, 2009

Jan N. Pieterse, Der Melange-Effekt, [w:] Ulrich Beck (Hrsg.). Perspektiven der Weltgesellschaft, Frankfurt am Main: Suhrkamp, 1997

Wolfgang Reinhard, Lebensformen Europas. Eine historische Kulturanthropologie, München C.H. Beck Verlag, 2004

Jeffrey D. Sachs, Das Ende der Armut. Ein ökonomisches Programm für eine gerechtere Welt, München: Siedler Verlag, 2005

Herbert Schambeck u.a. (Hrsg.), Dokumente zur Geschichte der Vereinigten Staaten von Amerika, Berlin: Duncker & Humblot, 1993

Adam Smith, Der Wohlstand der Nationen. Eine Untersuchung seiner Natur und seiner Ursachen, 4. Auflage, München: Deutscher Taschenbuch Verlag, 1988

Gabor Steingart, Weltkrieg um Wohlstand. Wie Macht und Reichtum neu verteilt werden, München u.a.: Piper Verlag, 2004

Ulrich Teusch, Was ist Globalisierung? Ein Überblick, Darmstadt: Wissenschaftliche Buchgesellschaft, 2004

 

Harald Bergbauer – wykładowca w monachijskiej Szkole Nauk Politycznych i Uniwersytecie Bundeswehry (Monachium), studiował filozofię, politologię i prawo publiczne we Frankfurcie nad Menem, Monachium i w Rzymie. Zajmuje się m.in. historią intelektualną amerykańskiego konserwatyzmu (zwłaszcza myślą R. Kirka).

Tytuł oryginału: Konservative Wirtschaftspolitik im Zeitalter der Globalisierung – tłumaczenie Małgorzata Stefanowicz

 

Tekst z pracy zbiorowej Platon na Wall Street. Konserwatywne refleksje o kryzysie ekonomicznym http://www.omp.org.pl/ksiazka.php?idKsiazki=198

 


[1] Patrz przedstawienie Russella Kirka w „klasycznym” dziele poświęconym ameryńskiemu konserwatyzmowi: G. Nash, The Conservative Intellectual Movement in America since 1945, Wilmington (Delaware): Intercollegiate Studies Institute, 1998.

[2] R. Kirk, The American Cause, Wilmington: Intercollegiate Studies Institute, 2002 (oryg. 1956), s. 5.

[3] Por. tamże, s. 6-7.

[4] W Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z dnia 4 lipca 1776 znajduje się następujące sformułowanie o zasadniczym znaczeniu: „Uważamy następujące prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi prawo do życia, wolność i dążenie do szczęścia”. H. Schambeck i in. (wyd.), Dokumente zur Geschichte der Vereinigten Staaten von Amerika, Berlin: Duncker & Humblot, 1993, s. 113-118, tu s. 114.

[5] R. Kirk, The Intelligent Woman’s Guide to Conservatism, New York: The Devin-Adair Company, 1957, s. 67.

[6] J. Locke, Zweite Abhandlung über die Regierung, Stuttgart: Reclam, 1974, s. 65 (Nr. 87).

[7] R. Kirk, The Intelligent Woman’s Guide to Conservatism, dz. cyt., s. 67-68.

[8] Tamże, s. 68.

[9] Tamże, s. 70-71.

[10] Tamże, s. 71.

[11] A. Smith, Der Wohlstand der Nationen. Eine Untersuchung seiner Natur und seiner Ursachen, 4. Auflage, Munchen: Deutscher Verlag, 1998, s. 272.

[12] R. Kirk, The American Cause, dz. cyt., s. 97.

[13] Tamże, s. 98.

[14] Tamże, s. 98.

[15] H.-W. Niemann, Europäische Wirtschaftsgeschichte. Vom Mittelalter bis heute, Darmstadt: Wissenschaftliche Buchgesellschaft, 2009, s. 122.

[16] Następujące elementy składające się na pojęcie globalizacji wg Ulricha Teuscha, Was ist Globalisierung? Ein Überblick, Darmstadt: Wissenschaftliche Buchgesellschaft, 2004, s. 18-25.

[17] Zob. J. N. Pieterse, Der Melange-Effekt, [w:] U. Beck (red.), Perspektiven der Weltgesellschaft, Frankfurt am Main: Suhrkamp, 1997, s. 87-124, tu s. 91.

[18] Zob. np. J. D. Sachs, Das Ende der Armut. Ein ökonomisches Programm für eine gerechtere Welt, München: Siedler Verlag, 2005, s. 44.

[19] U. Teusch, Was ist Globalisierung?, dz. cyt., s. 86.

[20] U. Beck, Was ist Globalisierung? Irrtümer des Globalismus – Antworten auf Globalisierung, 6. wydanie, Frankfurt am Main: Suhrkamp, 1999, s. 164-168.

[21] U. Beck, Macht und Gegenmacht im globalen Zeitalter. Neue weltpolitische Ökonomie, Frankfurt am Main: Suhrkamp, 2002, s. 97.

[22] Tamże, s. 99.

[23] A. Giddens, Entfesselte Welt. Wie die Globalisierung unser Leben verändert, Frankfurt am Main: Suhrkamp, 2001.

[24] Por. W. Reinhard, Lebensformen Europas. Eine historische Kulturanthropologie, München, C.H. Beck, 2004, s. 445.

[25] Por. V. Hösle, Versuch einer ethischen Bewertung des Kapitalismus, [w:] Praktische Philosophie in der modernen Welt, München: C.H. Beck, 1992, s. 109-130, oraz P. Koslowski, Ethik des Kapitalismus, Tübingen: Mohr Siebeck, 1986.

[26] G. Steingart, Weltkrieg um Wohlstand. Wie Macht und Reichtum neu verteilt werden, München i in.: Piper, 2004.

[27] Tamże, s. 9.

[28] Zob. np. klasyczna praca W. Eucken, Grundsätze der Wirtschaftspolitik, 6. wydanie, Tübingen: Mohr Siebeck, 1990 (pierwotnie 1952), v.a. s. 325-338 i 372-376.

[29] Tamże, s. 373.

[30] M. Dönhoff, Zivilisiert den Kapitalismus. Grenzen der Freiheit, Stuttgart: Deutsche Verlags-Anstalt, 1997, s. 9.

[31] Tamże, s. 12.

[32] H. Küng, Anständig wirtschaften. Warum Ökonomie Moral braucht, München i in..: Piper, 2010, s. 183.

 


Start Harald Bergbauer, "Konserwatywna polityka ekonomiczna w dobie globalizacji"