SPORY O KAPITALIZM

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Mariusz Andrzejewski, "Model interVAT, obligacje terytorialne i globalny podatek lewarowy jako systemowe rozwiązania sytuacji kryzysowych w UE"

Mariusz Andrzejewski, "Model interVAT, obligacje terytorialne i globalny podatek lewarowy jako systemowe rozwiązania sytuacji kryzysowych w UE"

Email Drukuj PDF

1. Wprowadzenie

Zadłużonym krajom Unii Europejskiej (UE) grozi bankructwo. Utworzony Europejski Fundusz Stabilności Finansowej (EFSF) może jedynie przyjść im z chwilową pomocą i jest niewystarczający w przypadku konieczności pomocy większym państwom, takim jak Włochy czy Hiszpania. Dalszy dodruk pieniędzy przez EBC lub poszczególne banki centralne może przynieść katastrofalnie wysoką inflację. Mimo wspólnej waluty w strefie euro, poszczególne kraje UE powinny same zadbać o reformy, które sprawią, że spłacą one swoje długi i zaczną gromadzić nadwyżki finansowe. Systemowym rozwiązaniem w tym zakresie w skali mikro mógłby być model interVAT[1], a w skali makro należy rozważyć emisję obligacji terytorialnych. Zaproponowany już w UE podatek Tobina powinien być wprowadzony na całym świecie, ale należy poszukiwać rozwiązań fiskalnych, które uwzględnią w swoim działaniu krotności w osiąganiu zysków na rynkach finansowych.

Model interVAT to propozycja rozwiązania polegającego na obniżeniu stawki „VAT naliczonego”. W dyskusji nad ewentualnymi skutkami takiego rozwiązania, należy podkreślić, że jest to rozwiązanie  bardzo proste, dające się wprowadzić w życie od zaraz, a pozwalające poszczególnym państwom uzyskiwać duże, dodatkowe wpływy gotówki do ich budżetów. InterVAT to systemowe rozwiązanie polegające na połączeniu fiskalnych mechanizmów podatku VAT i podatku obrotowego z kryteriami z Maastricht i zasadami funkcjonowania Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF – European Financial Stability Facility).

W sprawach strategicznych, dzisiejsze pozyskiwanie finansowania przez poszczególne państwa przestaje być bezpieczne dla rynków finansowych i dlatego w tym zakresie potrzebne są nowe rozwiązania. Należy odejść od zabezpieczania emisji obligacji CDS-ami na rzecz zwyklej hipoteki, tylko, że skala zadłużenia poszczególnych państw wymaga podstawienia w takim przypadku dużych obszarów ziemi, które mogą, w razie niemożliwości wykupienia takich obligacji, zostać przejęte przez państwa lub instytucje, które udzielą tego typu pożyczek. W ten sposób mogłoby dochodzić do zmian terytorialnych na świecie.

Celem opracowania jest próba wskazania efektywnego i  prostego, rozwiązania fiskalnego, które może być wkomponowane w działania antykryzysowe w poszczególnych krajach Unii Europejskiej w skali mikro, jak również poszukiwanie rozwiązań sytuacji kryzysowej w skali makro, poprzez zwiększenie wiarygodności wypłacalności poszczególnych państw.

Tezą tego opracowania jest twierdzenie, że obecne rozwiązania stosowane w zakresie finansów publicznych w krajach strefy euro gwarantują ich bankructwo w ciągu najbliższych kilku lat, a w przypadku pozostałych krajów UE jest to wielce prawdopodobne.

2. Szczegóły rozwiązania polegającego na obniżce VAT naliczonego jako narzędzia zapewniającego spełnienie fiskalnych kryteriów z Maastricht ( model  interVAT)

Dla celów porządkowych, proponowane rozwiązanie nazwano modelem interVAT. Model interVAT to system, którego wdrożenie byłoby obowiązkowe w  każdym kraju UE, w którym nie byłyby spełnione kryteria fiskalne z Maastricht. W takiej sytuacji, w trakcie  roku następnego, po przekroczeniu wartości progowych z kryteriów z Maastricht, byłaby wprowadzona obniżka podatku „VAT naliczonego”. Obniżka ta oznaczałaby, że płatnicy podatku VAT (a więc nie osoby fizyczne, tylko przedsiębiorstwa) nie mogliby odliczać pełnej stawki „VAT naliczonego”, gdyż jeden lub dwa punkty procentowe musieliby odprowadzać do urzędów skarbowych lub bezpośrednio do Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej.  A zatem podstawą działania modelu interVAT jest brak możliwości odliczania pełnej wartości podatku „VAT naliczonego” od kwoty „VAT należnego”. Takie rozwiązanie stanowiłoby niewielki wzrost obciążeń podatkowych dla przedsiębiorstw, będących płatnikami VAT, a nie obciążałoby bezpośrednio osób fizycznych, płatników podatku PIT, które nie są płatnikiem podatku VAT. Byłby to rodzaj bardzo niskiego, bo 1% lub 2%,  podatku obrotowego funkcjonującego czasowo wewnątrz systemu podatku VAT, stąd skrócona nazwa – interVAT.

Model interVAT jest lepszym rozwiązaniem od sankcyjnych rozwiązań, które zostały uchwalone ostatnio przez Parlament Europejski jako tzw. „sześciopak”. W chwili obecnej jest już wiadomo, że najbardziej zadłużone państwa UE, które nie spełniają kryteriów z Maastricht nie będą miały środków finansowych na zapłacenie kar wynikających z przyjętych rozwiązań w tzw. „sześciopaku”. O wiele lepiej jest uzbroić te państwa w automatyczny system ściągania gotówki z ich systemów gospodarczych.

Podatek interVAT mógłby być także stosowany dobrowolnie przez dowolne państwo, w którym występuje podatek VAT, jednak obowiązkowo powinno się go wprowadzać w państwach, które nie spełniają fiskalnych kryteriów z Maastricht. Proponuje się, żeby w przypadku przekroczenia przez dane państwo kryterium 3% deficytu finansów publicznych, obniżenie podatku VAT naliczonego wynosiło minimum jeden punkt procentowy do czasu spełnienia tego kryterium. Również, jeżeli kryterium relacji długu publicznego do PKB nie byłoby spełnione, to sytuacja taka także powinna automatycznie wprowadzać obniżkę VAT naliczonego, dodatkowo  o 1 punkt procentowy. W sumie, obowiązkowe wprowadzenie tego typu, de facto podatku obrotowego, w systemie podatku VAT, może wynieść maksymalnie 2%. Dobrowolnie mogłyby poszczególne państwa stosować ten system według własnego uznania i potrzeb. Dodatkowo, można wprowadzić zasadę obowiązkowego odprowadzania całości lub części wpływów z interVAT do tworzonego właśnie Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF), zamiast dziś planowanych sankcji finansowych. Ważne, żeby zebrane w ten sposób środki pieniężne miały charakter funduszy celowych i były przeznaczane tylko i wyłącznie na spłatę zadłużenia danego państwa UE. Zasady działania algorytmu dla modelu interVAT przedstawia rys. 1.

Zwolnienie z obowiązku wprowadzenia podatku interVAT mogłoby mieć miejsce tylko w państwach, gdzie w danym momencie cyklu koniunkturalnego inflacja byłaby znacząco wyższa, od poziomu wynikającego z kryteriów z Maastricht. Wprowadzenie modelu interVAT będzie czynnikiem zwiększającym inflację, ale ten czynnik będzie miał element samoograniczania inflacji, gdyż będzie zmniejszał podaż pieniądza, w przeciwieństwie do dodrukowywania pieniędzy, co ma dziś miejsce w niektórych krajach.

A zatem, wadą wprowadzenia obniżki VAT naliczonego jest to, że  wpłynie to na wzrost cen, ale zaletą jest, że koszty tego wzrostu pokryją nie tylko osoby fizyczne, ale także przedsiębiorstwa. Model interVAT o wiele mniej obniżać będzie popyt konsumpcyjny w stosunku do zwykłego podwyższenia stawki VAT. Zasadniczą zaletą dla budżetu danego państwa jest to, że w sposób efektywny, w krótkim czasie, za pomocą powszechnego, systemowego rozwiązania, kasa danego kraju UE lub EFSF mogą być zasilone dużymi wpływami gotówki, która pochodzić będzie z realnej gospodarki a nie z dodrukowywania pieniędzy.

 

Rys. 1. Algorytm funkcjonowania modelu interVAT.

Kroki

Warunki działania

Krok 1

Czy dany kraj UE spełniał w poprzednim roku obrotowym fiskalne i zadłużeniowe kryterium z Maastricht?

  • Jeżeli tak, to stawka interVAT = 0% - koniec algorytmu.
  • Jeżeli nie, to stawka interVAT = 1 lub 2% i przechodzimy do kroku 2.

Krok 2

Jeżeli w danym kraju stawka podatku interVAT jest różna od zera to w każdej jednostce danego kraju (u każdego płatnika podatku VAT), wraz z comiesięcznymi deklaracjami i idącymi za tym przelewami płatności z tytułu wykazanej dodatniej różnicy pomiędzy podatkiem „VAT należnym” a podatkiem „VAT naliczonym” jest także składana deklaracja podatku interVAT. Przechodzimy do kroku 3.

Krok 3

Jeżeli dany kraj UE nie jest członkiem strefy euro, to przelew z tytułu podatku interVAT w całości jest dokonywany na „Krajowy Fundusz Spłaty Długu Publicznego” i koniec algorytmu. W przeciwnym przypadku przechodzimy do kroku 4.

Krok 4

Jeżeli dany kraj UE jest członkiem strefy euro, to przelew z tytułu podatku interVAT w połowie jest dokonywany na „Krajowy Fundusz Spłaty Długu Publicznego”, a w połowie na Europejski Fundusz Stabilności Finansowej i przechodzimy do kroku 5.

Krok 5

EFSF podejmuje decyzje o rozporządzaniu gotówką, w zakresie wyprowadzania poszczególnych państw strefy euro z nadmiernego długu publicznego. Koniec algorytmu.

Źródło: opracowanie własne

Warto dodać, że propozycja podatku interVAT jest de facto odrębna co do zasady działania w stosunku do samego systemu podatku VAT, dlatego należy rozważyć czy jego wdrożenie wymaga zgody wszystkich państw UE, czy może być wdrażane przez państwa, które dobrowolnie zechcą taki model zastosować.

W krajach, w których zarówno deficyt finansów publicznych przekracza 3% jak i relacja długu publicznego do PKB (Produkt Krajowy Brutto)  przekracza 60%, obniżka VAT naliczonego powinna wynieść 2%. Do tych krajów zaliczyć można między innymi: Portugalię, Irlandię, Włochy Grecję, Hiszpanię ale także Niemcy i Francję,. Prognozy dodatkowych wpływów z tego tytułu w wybranych państwa UE, przedstawia tabela 1. W całej UE wpływy te powinny wynieść ponad 200 mld euro rocznie. Takie rozwiązania poprawiłyby znacząco płynność w budżetach krajowych  państw UE, a skutki tych działań byłyby mniej uciążliwe dla ich obywateli, aniżeli skutki zwykłej podwyżki podatku VAT połączone z drastycznymi cięciami w wydatkach na cele społeczne.

Tabela 1. Prognozy dodatkowych wpływów finansowych w wybranych krajach UE po wprowadzeniu 2% stawki podatku interVAT (w mln euro).

Państwo

Wielkość PKB

w 2009 r.

Sankcje wg zasad EFSF = 0,2% PKB za deficyt powyżej 3% PKB

+ 0,1 % PKB za dług powyżej 60% PKB

Roczne wpływy z VAT w 2009 roku

Prognoza rocznych wpływów z interVAT  przy stawce 2%

1

2

3

4

5

Niemcy

2 374 500

7 123

177 680

35 000

Francja

1 889 231

5 667

129 421

25 000

Włochy

1 519 702

4 559

86 537

15 000

Hiszpania

1 053 914

3 161

43 396

10 000

Grecja

231 642

694

14 912

3 000

Portugalia

168 586

505

11 972

3 000

Irlandia

160 595

481

10 226

3 000

Węgry

91 402

274

7 820

2 500

Czechy

141 449

424

9 783

2 000

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z www.eurostat.eu, (dostęp w dniu 13.10.2011 r.)

Szacunkowe dane zawarte w kolumnie 5 w tabeli  1 wymagają weryfikacji przez ich wewnętrzne modele poszczególnych państw, którymi się posługują ich ministerstwa finansów, przy ewentualnym prognozowaniu wpływów podatkowych.

Z analizy danych zwartych w tabeli 1 możemy wywnioskować, że wpływy z interVAT, nawet jeżeli w połowie zasilać będą budżety krajowe i tak pozwalają uzyskać kilkakrotnie większe wpływy do EFSF, aniżeli wpływy z zaplanowanych sankcji.  W związku z tym, że  wpływy z podatku VAT stanowią istotną część dochodów budżetowych w każdym kraju UE, ważne jest porównanie możliwości pozyskania dodatkowych funduszy na rzecz wpłat depozytów w EFSF ze strumieniami pieniężnymi uzyskiwanymi właśnie z VAT. W przypadku Słowacji liczby te uzasadniają obawy tego kraju przez możliwością zagwarantowania wpłaty 7,7 mld euro na rzecz EFSF. Analiza danych zawartych w tabeli 1 pozwala jednoznacznie stwierdzić, że samo powołanie EFSF dla ratowania sytuacji gospodarczej krajów UE jest potrzebne, ale jego obecne zasady funkcjonowania są niewystarczające. Powinno się to rozwiązanie uzupełnić o wprowadzenie mechanizmu interVAT.

Należy zwrócić uwagę, że wprowadzenie modelu interVAT pozwoliłoby w przyszłości zwiększać stawki obniżenia VAT naliczonego (czyli zwiększać procentową stawkę podatku obrotowego) w zamian za rezygnację z innych podatków, np. w zamian za likwidację podatku dochodowego od przedsiębiorstw (CIT), a może także  podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT), co miałoby istotne znaczenie dla poprawy sytuacji na rynku pracy. Propozycja ta jest rozwiązaniem operacyjnym, który wskazuje na techniczne możliwości pozyskania gotówki, w wyniku zastosowania prostych rozwiązań fiskalnych. Jest to rozwiązanie, które opiera się na niskich, miesięcznych wpłatach podatku, który może być wprowadzany przez poszczególne kraje lub może być systemowym rozwiązaniem w UE.  Coraz trudniej jest wyegzekwować podatek CIT, głównie od koncernów działających globalnie, dlatego w przyszłości należy dążyć do odejścia od podatków dochodowych na rzecz podatków obrotowych. Podatek CIT nie jest płacony gdyż funkcjonują tzw. raje podatkowe, a ponadto wewnątrz UE wprowadza negatywny element konkurencji pomiędzy państwami w oparciu o różne stawki tego podatku w poszczególnych krajach. Podatek PIT w USA jest omijany już od wielu lat poprzez wypłaty wynagrodzeń poprzez opcje na akcje spółek giełdowych, a fakt funkcjonowania w gospodarce umów o pracę i umów cywilno-prawnych rodzi tylko brak sprawiedliwych zasad konkurencyjności w tym zakresie pomiędzy jednostkami gospodarczymi.

3. Propozycja rozwiązań strategicznych dla krajów UE

3.1. Rola raitingów w doprowadzaniu do bankructwa państw

W sytuacji gospodarczej w jakiej znalazła się UE po szczycie z dnia 27 października 2011 roku, należy uznać, że  dotychczasowe rozwiązania, którymi posługują się państwa w pozyskiwaniu źródeł finansowania swojej działalności są nieskuteczne. Rozwiązania te były oparte o założenie, że poszczególne państwa UE posiadają wysoki rating (np. AAA), który decyduje o niskim koszcie emisji długu, co w chwili obecnej nie ma już miejsca. Dotychczas państwa o gospodarce rozwiniętej zachowywały się tak, jakby mogły bez przeszkód pozyskać każdą kwotę na rynku finansowym, mimo, że od wielu lat nie są w stanie wygenerować nadwyżki budżetowej. Co gorsza, mają ujemny efekt tzw. dźwigni finansowej, czyli koszt pozyskiwania kolejnego euro jest większy od zysków, które poprzez zainwestowanie tego jednego euro mogą te państwa uzyskać. A jednak państwa te do niedawna pozyskiwały kolejne mld euro z emisji długu na rynkach finansowych. W przypadku krajów, które dotychczas miały lub jeszcze mają najwyższy rating, sytuacja taka może nie dziwić. Inwestorzy uważali tego typu inwestycje za bezpieczne, a wewnętrzne algorytmy w systemach finansowych pozwalały różnym instytucjom pożyczać tym państwom praktycznie nieograniczone ilości pieniędzy.

Można wysunąć tezę o tym, że rynek finansowy umyślnie pożyczał poszczególnym państwom kwoty, których nie są one obecnie w obowiązującym systemie spłacić. W ten sposób, to rynek finansowy obecnie obniża rating poszczególnych państw, co przy rolowaniu ich długu powoduje automatyczny wzrost oprocentowania. A zatem w obecnym systemie mamy sytuację, w której koszt długu jest pochodną ratingów, i jest  zabezpieczany CDS-ami. Dlaczego w systemach finansowych pożyczkodawców zapala się dzisiaj światło z napisem „Nie pożyczaj”, gdy rating danego państwa jest niższy niż AAA, a nie zapalała się taka lampka, gdy państwa te przekraczały kryterium z Maastricht mówiące o dozwolonym zadłużeniu w wysokości 60% PKB? Być może rynek finansowy zaplanował już kilka lat temu sytuację, w której będzie mógł ustalić cenę za dług poszczególnych państw na odpowiednio wyższym poziomie. Każdy obserwator rynku długu, może dziś odnieść właśnie takie wrażenie. Dlatego, jeżeli koszt długu dla danego państwa zaczyna różnić się o więcej aniżeli 100% w stosunku do średniego kosztu na tym rynku, to wtedy rozpoczyna się proces bankructwa danego państwa. Obecnie, ta granica w wartości nominalnej wynosi około 10%. A zatem jeżeli dane państwo zaczyna sprzedawać swoje obligacje przy oprocentowaniu około 10%, to rynek zaczyna realizować wobec takiego kraju proces, w którym nie ma on szans, w istniejących uwarunkowaniach w strefie euro, na restrukturyzację i w konsekwencji zostanie doprowadzony do bankructwa. Zatamować to można tylko poprzez zwiększenie wiarygodności nowych emisji obligacji, a CDS-y nie są już w tym zakresie instrumentem wystarczającym.

3.2 Obligacje terytorialne

CDS-y, to instrumenty zabezpieczające, które dawać miały gwarancję dla pożyczającego, że na wypadek niewypłacalności pożyczkobiorcy, wystawiający taki instrument zapewni zwrot pożyczanej kwoty. W przypadku bankructwa Grecji, co należy uznać, że miało miejsce 27 października 2011 roku sytuacja się w tym zakresie diametralnie zmienia. Od tego momentu nikt nie może być już pewien tego, że jak kupi dług danego państwa z UE, to odzyska swój zainwestowany kapitał. I to jest główny problem dla rynków finansowych. Należy zatem zmienić zasady emisji długu państw i odejść od posługiwania się CDS-sami na rzecz rozwiązań tradycyjnych. Otóż, działając w skali mikro każda jednostka (osoba fizyczna lub przedsiębiorstwo) chcąc pożyczyć znaczną kwotę pieniędzy musi posiadać realne zabezpieczenie, które najczęściej wartościowo przewyższa pożyczaną kwotę. Tym zabezpieczeniem jest najczęściej hipoteka i to hipoteka ustanowiona na gruntach. W chwili obecnej, Grecja i inne państwa UE, powinny starać się pozyskiwać źródła finansowania z zewnątrz, poprzez emisję dłużnych papierów wartościowych, na które będą wystawione zastawy hipoteczne na konkretne działki, obszary ziemi lub  wręcz fragmenty terytorium państwa, do których prawo własności ma dane państwo. Ziemia jest największą wartością, pozwala stwierdzić w sposób trwały prawo własności, dlatego instytucje lub inne państwa mogą zdecydować się na udzielenie pożyczek, np. 100 mld euro na 30 lat przy oprocentowaniu 2%, ale tylko w sytuacji gdy dostaną zabezpieczenie na taki dług w postaci hipoteki ustanowionej na gruntach o wartości np.200 mld euro. Wyemitowane na takich zasadach papiery dłużne można określić jako obligacje terytorialne, gdyż ilość kilometrów kwadratowych ziemi, która byłaby takim zabezpieczeniem, byłaby równa wielkości małego państwa. W drastycznych przypadkach być może państwa będą musiały rozważyć sprzedaż prawa wieczystego użytkowania gruntu, co oznaczałoby, że już teraz może dojść do tymczasowych zmian terytorialnych w świecie. W historii, przypadkiem takiej właśnie sytuacji była umowa z 1898 roku zawarta pomiędzy Chinami a Wielką Brytanią w sprawie Hong-Kongu. W ten sposób nie tylko Chiny mogą stać się krajem europejskim np. na 50 lat, ale także mogą powstać nowe państwa o nazwach np. BlackRock lub State Street. W przypadku Grecji, zapewne takim zabezpieczeniem byłoby terytorium jednej z licznych wysp, jakie to państwo posiada. I ewentualnie takie rozwiązanie powinno być poddane pod głosowanie w powszechnym referendum. Przy braku możliwości spłaty takiego długu na ustalonych zasadach, pożyczkodawca stawałby się właścicielem takiego terytorium, co mogłoby oznaczać, że np. Norwegowie mogliby przekuć pieniądze z ropy zgromadzone w funduszu emerytalnym w poszerzenie swojego terytorium państwa o rejony morza śródziemnego, gdzie zapewne lubią wypoczywać.

A zatem, obecny kryzys wymaga przywrócenia wiarygodności w funkcjonowaniu całego rynku długu i być może trzeba się w zasadach jego funkcjonowania cofnąć do rozwiązań podstawowych, opartych na kapitale, ziemi i pracy. Jeżeli przywódcy państw europejskich będą natomiast dalej brnąć w rozwiązania oparte na inżynierii finansowej i instrumentach pochodnych, to tylko odroczą nieuchronny krach gospodarczy w UE.  A zatem, w sytuacji na dzień 7 listopada 2011 roku Grecja i Włochy mogą zmienić scenariusz, w którym zmierzają do bankructwa tylko poprzez wzrost wiarygodności swoich obligacji, co można uzyskać tylko poprzez ich zabezpieczenie zastawami hipotecznymi. Tylko w ten sposób można obniżyć koszt emisji długu do np. 2% i wtedy podjąć trud restrukturyzacji finansów publicznych wewnątrz danego kraju. Bez zahamowania wzrostu kosztu długu i utrzymywaniu się go na poziomie około 10% obecnie, dany kraj jest na równi pochyłej w drodze do bankructwa.

Powrót do tradycyjnej bankowości i tradycyjnych instrumentów finansowych nie powinien się wiązać z zakazem dalszego stosowania różnego rodzaju instrumentów pochodnych, które często są wykorzystywane w działaniach spekulacyjnych. Należy jednak dokonać podziału rynku finansowego na tradycyjny i spekulacyjny. Państwa, instytucje państwowe, a także instytucje międzynarodowe nie powinny móc operować na rynkach spekulacyjnych. Po takim podzieleniu rynku, każdy instrument finansowy byłby klasyfikowany jako hazardowy lub zwykły. Na rynku spekulacyjnym byłby obrót instrumentami hazardowymi, a każdy kto dokonywałby tam transakcji, ponosiłby w sposób świadomy, z tym związane ryzyko.

UE powinna także dalej aktywnie działać na rzecz zmian na globalnym rynku finansowym. W tym zakresie mamy już pierwsze kroki w dobrym kierunku, do których zaliczyć należy zapowiedź Jose Manuela Barroso o wprowadzeniu podatku od transakcji finansowych od 2013 roku.

3.3 Podatek lewarowy

Jednak w ramach rozwiązań strategicznych, należy wprowadzić oprócz podatku Tobina, także podatek lewarowy, obliczany według progresywnej  skali uwzględniającej krotności zysków uzyskiwanych na transakcjach spekulacyjnych. W przypadku zysków na danej transakcji do 100%, stawka ta powinna być równa podatkowi Tobina na poziomie np. 1%, a  od zysku powyżej 100% stawkę należy podnosić według wzoru:

Q(N) = 100*log10N %                     (wzór 1)

gdzie:

Q - jest wyliczoną stawką procentową,

N - oznacza kolejną krotność zysku z danej transakcji lub wysokość lewaru,

Do ustalenia jest górna granica wartości funkcji Q. Np. dla N>10 wartość funkcji Q powinna przyjąć wartość stałą, równą Q(10), czyli 100%. Dla N < 1, Q(N) = 0%.

A zatem, jeżeli jednostka zastosuje instrument pochodny typu strategia opcyjna put-call, ze współczynnikiem (lewarem) 1:2, to w przypadku zysku po stronie podmiotu na rzecz którego zadziała współczynnik 2,  powstanie podatek lewarowy od uzyskanych zysków w wysokości Q=(100*log102)%, a jeżeli taka strategia będzie symetryczna, to podatek lewarowy nie będzie miał zastosowania.

Ponadto, jeżeli na danej transakcji można ustalić przychód i koszty uzyskania przychodu, a zyski byłyby krotnością przychodów większą od 1, to należałoby zastosować taką logarytmiczną stawkę podatku lewarowego, gdzie N oznaczałaby kolejną krotność przychodów w stosunku do kosztów ich uzyskania. Wtedy funkcja Q(N) miałaby charakter dyskretny, tzn, dla każdego kolejnej krotności, stawka podatku tego będzie się sukcesywnie zwiększała. Zaleca się zatem dążenie na rynkach finansowych do wprowadzania do obrotu takich instrumentów, które pozwolą na określenie przychodów, jakie można z nich zrealizować, kosztów uzyskania tych przychodów, a w konsekwencji można będzie każdorazowo wyliczyć zysk z danej pojedynczej transakcji. Do tak zobrazowanych transakcji należy stosować stawkę podatku lewarowego obliczaną jako wynik funkcji Q(N).  Jeżeli, dodatkowo, wprowadzimy stałą stawkę dla N>10 równą Q(N) to osiąganie zysków ponad 1000% będzie w całości pobierane jako podatek lewarowy.

Najważniejszym jest jednak warunek, żeby zarówno podatek Tobina, jak również podatek lewarowy, zostały wprowadzone w tym samym czasie we wszystkich krajach świata, a zatem żeby rynek finansowy nie dawał możliwości ich unikania, co można w łatwy sposób dokonać w świecie transakcji dokonywanych za pomocą systemów IT. Należało oczekiwać, że zakończony 4 listopada szczyt G20 podejmie właśnie taką decyzje w sprawie podatku od transakcji finansowych, jednak stanowisko USA w tej sprawie jest zupełnie odmienne od stanowiska UE. Dziś, największym problemem w globalnym rynku finansowym jest możliwość uzyskiwania ogromnych zysków, co jest mikroźródłem niestabilności tych rynków. Wydaje się, że tylko podatek może te mikrowstrząsy doprowadzić do względnej stabilności, dzięki czemu rynki finansowe będę mogły powrócić do stabilności w skali makro.

Należy zauważyć, że obecnie obrót związany z transakcjami na instrumentach finansowych na całym świecie jest szacowany na 600 bln dolarów. Wystarczy przyłożyć do tej kwoty 1% podatek Tobina i uzyskamy kwotę 6 bln dolarów na walkę z obecnym kryzysem. Kwota ta, jak również ewentualne kwoty uzyskane z podatku lewarowego powinny być wpłacane do funduszu, np. Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zebrane w ten sposób fundusze należy rozdzielać na wszystkie państwa świata, a kluczem podziałowym powinien być procentowy udział PKB danego państwa w wartości światowego PKB, który szacowany jest dziś na 60 bln dolarów.

3.4 Brak efektywności informacyjnej rynków finansowych

Kolejny postulat, to pełna jawność. Wszystkie elementy związane z transakcjami na rynkach finansowych powinny być w pełni jawne dla wszystkich uczestników tego rynku, w tym samym czasie. Tylko takie rozwiązanie pozwoli na skuteczne nadzorowanie powstawanie kolejnych baniek spekulacyjnych, które zapewne nie są wywoływane przypadkowo. Możliwość działań w grupie przez inwestorów posiadających istotne kapitały, a polegających li tylko na podawaniu do agentów(tu: w znaczeniu ekonomicznym) rynku finansowego stosownych informacji, a nie realnych środków finansowych,  leży u podstaw braku jakiejkolwiek efektywności informacyjnej rynku finansowego.

3.5 Sankcje dla rezydentów rajów podatkowych

Na ostatnim szczycie państw G20 słusznie zwrócono uwagę na problem tzw. rajów podatkowych. Jednak warto w tym zakresie rozważyć skuteczne sankcje dla podmiotów gospodarczych tam zarejestrowanych lub podmiotów z nimi powiązanych, a nie sankcje dla samych rajów podatkowych. Zdaniem autora w przypadku firm, które tam się rozliczają, albo w przypadku firm, które są jedynie kontrahentami jednostek rozliczających się w rajach podatkowych, albo w przypadku  powiązań kapitałowych z tego typu firmami – należy w krajach UE wprowadzić dla tego typu jednostek - zakaz możliwości odliczania podatku VAT naliczonego, albo np. podwoić stawkę podatku interVAT, jeżeli takowy zostanie wprowadzony. Nie należy się spodziewać istotnych sukcesów po wprowadzeniu sankcji gospodarczych wobec krajów, które czerpią ogromne korzyści finansowe, z tego, że pełnią funkcję „rajów podatkowych”.

4. Podsumowanie

Przykład Słowacji dowodzi, że kraje, które są w EFSF mogą mieć uzasadnione obawy co do możliwości uiszczenia opłat związanych z ich udziałem w tego typu mechanizmie. Rządy  i parlamenty państw strefy euro biorą na siebie odpowiedzialność za znalezienie źródeł finansowania tych wkładów, co w ich przypadku może  być tylko sfinansowane przez cięcia wydatków lub podwyższenie podatków. Dodruk pieniądza w strefie euro nie jest już możliwy dla poszczególnych jej członków. O wiele łatwiej jest wprowadzić mechanizm, który w niewielkich kwotach, ale od wszystkich płatników podatku VAT, będzie pozyskiwał realną gotówkę, a w skali Europy będzie to stanowiło istotne uzupełnienie budżetów krajowych i EFSF. Warto podkreślić, że podatek interVAT byłby czynnikiem motywującym władze danego państwa UE w kierunku jak najszybszego spełnienia kryteriów z Maastricht, gdyż gospodarki funkcjonujące bez tego podatku będą bardziej konkurencyjne.

Należy zwrócić uwagę, że podatki pośrednie, takie jak VAT,  czy stosowany w USA  podatek obrotowy, najczęściej przynoszą największe wpływy budżetowe w poszczególnych krajach. Powstanie EFSF w obecnych uwarunkowaniach prawnych nie jest rozwiązaniem wystarczającym. Brakuje bowiem najważniejszego elementu tego rozwiązania – źródła gotówki. Jeżeli źródłem tej gotówki będzie dodrukowywanie pustego pieniądza przez Europejski Bank Centralny (EBC), to rozwiązanie to nie spełni celów jakie są przed nim stawiane.

Ewentualne wprowadzenie w życie podatku interVAT na stałe pozwoliłoby zmniejszać stawkę podstawową  podatku VAT na rzecz zwiększania różnicy pomiędzy stawką VAT naliczonego a VAT należnego. W ten sposób wprowadzilibyśmy, w pewnym zakresie, system mieszany, czyli podatek VAT i podatek obrotowy, ściągane za pomocą już istniejącego systemu podatku VAT. W dalszej kolejności należałoby się zastanowić czy ta formuła ściągania danin podatkowych nie powinna być jedyną funkcjonującą w całej gospodarce danego kraju. Do ustalenia pozostawałyby jedynie stawki na dany rok obrotowy. Zaletą takiego rozwiązania jest mała możliwość unikania płacenia tak skonstruowanego podatku, czyli eliminacja tzw. „szarej strefy”.  Ponadto, rozwiązanie to można wdrożyć praktycznie od zaraz. Wystarczy opracować wzór deklaracji interVAT i podać nr rachunku bankowego, na który płatnicy VAT będą dodatkowo przelewali co miesiąc stosowne kwoty.

W USA, gdzie podatek VAT nie występuje, można w przyszłości rozważyć wprowadzenie podatku interVAT, co oznaczałoby pozostawienie podatku obrotowego i jednoczesne wprowadzenie podatku VAT. W ten sposób łatwiej byłoby dążyć do uzyskania jednolitego systemu podatkowego nie tylko w ramach krajów UE, ale także w świecie.

W skali makro, istnieje brak symetrii w rozwiązaniach z zakresu funkcjonowania instrumentów pochodnych pomiędzy gospodarkami USA i UE, ale państwa UE nie powinny szukać rozwiązań w tym zakresie poprzez próbę wygrania tego swoistego wyścigu w rozwoju technik inżynierii finansowych. W zakresie funkcjonowania państw UE niezbędne jest zapewnienie stabilności jej systemu finansowego, a to można uzyskać tylko przez powrót do rozwiązań tradycyjnych. Należy poszukiwać takich rozwiązań fiskalnych, które pozwolą ściągnąć do budżetów państw realne wpływy gotówki, a pożyczanie z zewnątrz środków finansowych należy zabezpieczać hipoteką. Jeżeli takie zabezpieczenie nie okaże się skutecznym argumentem przemawiającym do potencjalnych pożyczkodawców, to dalszym krokiem może być próba sprzedaży prawa wieczystego użytkowania gruntów, np. na 30 lub 50 lat. Jednak wydaje się,  że aż tak źle nie jest jeszcze z gospodarką poszczególnych krajów UE.

W opracowaniu pośrednio zwraca się także uwagę na to, że w gospodarce globalnej poszczególne państwa, np. zaliczane do G20 nie chcą już dziś dobrowolnie składać się na działania takich instytucji jak MFW. A zatem tego typu instytucje, do których zaliczyć należy także EFSF muszą zostać uzbrojone w dopływ kapitału z rynku, poprzez odpowiednie rozwiązania fiskalne, sięgające do poszczególnych jednostek gospodarczych, a nie do budżetów państw. Takimi rozwiązaniami wydaje się być model interVAT i globalny podatek lewarowy.

Artykuł jest jednym z wielu głosów w dyskusji na temat możliwych kierunków naprawy finansów publicznych w krajach Unii Europejskiej w warunkach funkcjonowania globalnego rynku finansowego.

 

Autor jest  niezależnym i bezpartyjnym ekonomistą.


[1] Płatnicy VAT, w rozliczeniach z urzędami skarbowymi, odejmują od wartości podatku „VAT należny” (powstający przy sprzedaży dóbr i usług) wartość podatku „VAT naliczony” (który ujmują u siebie w momencie dokonywania zakupów). Zatem obniżenie VAT naliczonego, oznacza dla nich konieczność wpłat z tytułu podatku VAT. Dzisiaj cała kwota podatku VAT wpłacana przez płatnika tego podatku, pochodzi od tego, komu sprzedano dane dobro lub usługę. Część tej kwoty jest płacona wraz z zapłatą za faktury zakupowe, a pozostała jest faktycznie przelewana do urzędów skarbowych. Płatnicy VAT nie ponoszą ciężaru związanego z podatkiem VAT funkcjonującym w gospodarce krajów UE według dzisiejszych zasad. Podatek ten w całości obciąża budżety osób fizycznych.

 


Start Mariusz Andrzejewski, "Model interVAT, obligacje terytorialne i globalny podatek lewarowy jako systemowe rozwiązania sytuacji kryzysowych w UE"